poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Raz na pięć

Raz na pięć lat, podobno, dobrze jest wszystko zmienić. Raz na pięć lat stać się nowym, odpłynąć, przywyknąć na nowo, odszukać w sobie iskry pragnień, pasji, motywacji. Złapać je i rozpalić z nich ogień. Jakiś czas temu minęło właśnie te pięć lat. Zmiany, zmiany - ...a sił akurat dzisiaj trochę brak.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Ten głód

Znowu to czuję. Ten głód. Iść! Nie! Biec! Łapać oddech, nakurwiać!

Nie wiem gdzie ani w jakim celu - właśnie o to chodzi. Płoń.

wtorek, 6 sierpnia 2013

Właśnie.

Przecież tego chciałeś! O co ci kurwa teraz chodzi?
Właśnie tego chciałeś!

Uważaj o czym marzysz...

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Painkiller

Czasami... raz na długi czas - sam nie wiem co.


niedziela, 4 sierpnia 2013

ta przestrzeń

I tak jadę ulicą, jak wiele razy jeździłem... Ale teraz inaczej, troszeczkę. Tak lżej, przyjemniej... z uśmiechem. Bo znowu można pić i tańczyć i oglądać gwiazdy. Tak zwyczajnie. Właśnie tak. Nic złego, może i nic dobrego ale co za różnica. Cień wolności ma różne natężenie.

Więcej. Chcę więcej.

Alkohol nic nie tworzy tylko potęguje, daje usprawiedliwienie... Więc może znaleźć to usprawiedliwienie i używać go bez konieczności leczenia kaca. Stestujmy.

niedziela, 28 lipca 2013

Goniąc marzenia.

Wolność ma czasem gorzki smak.

Tak. Dokładnie taki. Gorzki. Taki jak dzisiaj - trochę, dosłownie troszeczkę.

Będzie dobrze.

poniedziałek, 22 lipca 2013

15 lat

Tak mało. 15 lat temu nawet bym nie pomyślał.
Nawet bym nie pomyślał o maszynie, motocyklu... który przekracza 300 kilometrów na godzinę.
Dzisiaj stoi w moim garażu.

Uważaj o czym marzysz bo marzenia lubią się spełniać.

On wings of steel....

sobota, 13 lipca 2013

A jeśli?

Stoję w garażu. Coś tam grzebię. Zastanawiam się i myślę. Czy warto kupować kolejny motocykl? 
Patrzę w prawy róg stołu warsztatowego. Nie musisz kupować tego motocykla ale jeśli go nie kupisz to się nie dowiesz jak to jest mieć motocykl, który jeździ 300. 

Jakiś czas temu miałem wizję. Robię zdjęcie skrzydeł z loga Hondy na czarnym baku i opisuję je "ciekawe gdzie poniosą mnie te skrzydła".
Opis zmieniłem w ostatniej chwili.
Wizja się spełniła.

środa, 26 czerwca 2013

Chwila wytchnienia

Reggae. Trochę ciszej w głośnikach. Jeszcze trochę. Minimalnie. Blask monitora. Kolejny utwór. Posłuchajmy gdzie dojdziemy. Otwarte zimne piwo.

Trochę wolniej. Z zamkniętymi oczami.

Poczułem się dzisiaj tak cholernie dorosły. Nic szczególnego, wspomnienie spaceru w deszczu sprzed trzech dni mi to uświadomiło. Akceptacja a apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Tak dziwnie. Otoczony ludźmi, którzy się nie przejmują. Gdy chcą krzyczeć to krzyczą, gdy chcą coś robić to ryzykują i grają dalej... i ani trochę mi to nie przeszkadza. Zimne powietrze z gorącego, dusznego nieba.
Zmysły. Czy to już ten czas, że nawet tak proste rzeczy mnie tak cholernie nakręcają?

Kilka słów, które tak bardzo bym chciał usłyszeć. Parę ciepłych chwil. Kilka dobrych dni i ciepło.

Leć, płyń, walcz, upadaj, wstawaj. Podkręć Ogień - to takie proste.

Wakacji i odpoczynku wypełnionego, tym razem nie aktywnym ale zwykłym, najzwyklejszym lenistwem. Z wyłączonym telefonem, komputerem. Blask słońca, błękit nieba, ciepło morza daleko, daleko od domu.
Świat jest mały.

czwartek, 23 maja 2013

W nocy.

Płyń. Nic nie mów... płyń.

Pieką mnie oczy gdy je zamykam.

Dzielić się światem. Wariactwo - zapomnij.

Tak wiele do powiedzenia, pokazania - tak mało słuchających.

A jeśli nie pojedzie czysta?

To pojedzie brudna...

Dunno how to call it.

DżiEsIksAr...