To, co widzę. To, co czuję. Bóg znowu tak blisko... nareszcie. Nie chce być dźwięczącą miedzią, nie chcę mieć znowu skrzydeł z papieru, chcę ze stali, chociaż przez chwilę. Tylko mając mocne skrzydła wzlecę ponad iluzoryczną codzienność, tylko z mocnymi skrzydłami dosięgnę gwiazd.
Nadchodzę.
2005-04-24 | 15:10:09 | crazy-in-paradise
środa, 27 czerwca 2007
"To co masz na chwilę nic nie warte jest"
To jest tak:
Budzisz się.
Patrzysz.
Masz ogromne skrzydła.
Lecisz w górę w przestworza metafizyki.
Nadchodzi chwila.
Niewidzialna ręka przytyka zapaloną zapałkę do Skrzydeł.
Stal czy Papier?
Dwie drogi.
Dalej w góre albo...
Spadam.
Skrzydła moja najszybsza droga w dół.
I to jest właśnie moja naiwność, bo zawsze kiedy je poczuję, to pomyślę o lataniu, inna kwestia jak wysoko zdecyduję się wzlecieć.
Tam "wysoko" jest szczęście i ja tam chcę być, więc podejmuję kolejną próbę.
Miałem szczęście... w nieszczęściu.
Szczęście : znowu wzleciałem w przestworza.
Nieszczęście : nie uniosłem się wystarczająco wysoko.
Szczęście : upadek z małej wysokości nie jest aż tak bolesny.
Nieszczęście : żal, że leciałem i nie osiągnąłem celu.
Oto ja. Ikar.
2005-04-22 | 08:34:19 | crazy-in-paradise
Budzisz się.
Patrzysz.
Masz ogromne skrzydła.
Lecisz w górę w przestworza metafizyki.
Nadchodzi chwila.
Niewidzialna ręka przytyka zapaloną zapałkę do Skrzydeł.
Stal czy Papier?
Dwie drogi.
Dalej w góre albo...
Spadam.
Skrzydła moja najszybsza droga w dół.
I to jest właśnie moja naiwność, bo zawsze kiedy je poczuję, to pomyślę o lataniu, inna kwestia jak wysoko zdecyduję się wzlecieć.
Tam "wysoko" jest szczęście i ja tam chcę być, więc podejmuję kolejną próbę.
Miałem szczęście... w nieszczęściu.
Szczęście : znowu wzleciałem w przestworza.
Nieszczęście : nie uniosłem się wystarczająco wysoko.
Szczęście : upadek z małej wysokości nie jest aż tak bolesny.
Nieszczęście : żal, że leciałem i nie osiągnąłem celu.
Oto ja. Ikar.
2005-04-22 | 08:34:19 | crazy-in-paradise
II
Nie ma szczęścia bez loterii - nie ma wygranej bez ryzyka.
2005-04-18 | 21:24:25 | crazy-in-paradise
2005-04-18 | 21:24:25 | crazy-in-paradise
Miłość
Wszystko ma swoje prawa, każdy ma swoje życie. Mogą się wydarzyć rzeczy o których nawet nigdy nie myślałeś... i jeszcze jedno... wszystko ma swoją cenę...
Jaka jest cena za miłość? Tak wysoka, jak wysoka chcesz żeby była. Dlaczego tak? Bo miłość jest bezcenna. Jesteś w siódmym niebie bez żadnego konkretnego powodu, szczęście wypełnia każdą komórkę ciała. Po pewnym czasie dostrzegasz przyczynę takiego stanu, widzisz drugą osobę naprzeciwko i zastanawiasz się czemu tak jest, czemu akurat to właśnie ta osoba, czemu właśnie teraz, czemu wszystko się ułożyło właśnie w ten sposób. W pewnej chwili zdajesz sobie sprawę, że to nie ma najmniejszego znaczenia bo jest pięknie i chcesz żeby tak było aż do czasu gdy wasze ciała przykryje ciemna szata śmierci.
A potem jest noc, blues i krzyk desperacji. I... tak już będzie... aż znowu poczujesz, że masz skrzydła nie z papieru ale ze stali, aż znowu się zakochasz.
Tak myślę, że gdy piszę te słowa, otacza mnie Bóg, setki aniołów i setki demonów, nieustannie patrzących co robię, jedni ciągną mnie w jedną stronę drudzy w drugą...i tylko czasem płaczę, stalowymi łzami, gdy zastanawiam się, jak stanąć po właściwej stronie... w jaki sposób chcąc dobra nie czynić zła... Kant mówił, że intencje powinny być cenione ponad czyny, tylko, że intencjami świata nie zmienię, czynami może się udać, nie musi...ale może.
Zawszę gdy coś robię, wpływam na świat, jestem mrugnięciem gwiazdy na niebie. Jedna gwiazda może zmienić życie człowieka. Może nie osiągnę zamierzonego celu, ale coś osiągnę, osiągnę reakcję na moje zachowanie, która to reakcja może mnie do mych marzeń doprowadzić.
Przychodzi moment, że serce ucieka w coraz to wymyślniejsze sfery desperacji i zagmatwania, wtedy nawet nie wiem gdzie jest góra a gdzie dół, jedno co wiem to, że muszę iść. Stanie w miejscu nie da mi szczęścia, nie da przygody, nie da zmian. Słońce, jeśli będzie jutro, też wzejdzie, gwiazdy będą trwać na swoim miejscu. Chciałbym tam kiedyś się dostać, do gwiazd, posłuchać ich bezszelestnej muzyki, poczuć ciepło płynące z tylu pięknych chwil gdy ludzie zakochani patrzyli na księżyc i gwiazdy i nic nie mówili, bo ich, na zawsze złączone dusze, już dawno znalazły wspólny język.
Tylko, że co ja tak właściwie o tym wszystkim wiem?
Nic...tylko pył i kości...pył i kości...
Wszystko...tylko muzyka i życie... muzyka i życie
2005-03-29 | 23:49:45 | crazy-in-paradise
Jaka jest cena za miłość? Tak wysoka, jak wysoka chcesz żeby była. Dlaczego tak? Bo miłość jest bezcenna. Jesteś w siódmym niebie bez żadnego konkretnego powodu, szczęście wypełnia każdą komórkę ciała. Po pewnym czasie dostrzegasz przyczynę takiego stanu, widzisz drugą osobę naprzeciwko i zastanawiasz się czemu tak jest, czemu akurat to właśnie ta osoba, czemu właśnie teraz, czemu wszystko się ułożyło właśnie w ten sposób. W pewnej chwili zdajesz sobie sprawę, że to nie ma najmniejszego znaczenia bo jest pięknie i chcesz żeby tak było aż do czasu gdy wasze ciała przykryje ciemna szata śmierci.
A potem jest noc, blues i krzyk desperacji. I... tak już będzie... aż znowu poczujesz, że masz skrzydła nie z papieru ale ze stali, aż znowu się zakochasz.
Tak myślę, że gdy piszę te słowa, otacza mnie Bóg, setki aniołów i setki demonów, nieustannie patrzących co robię, jedni ciągną mnie w jedną stronę drudzy w drugą...i tylko czasem płaczę, stalowymi łzami, gdy zastanawiam się, jak stanąć po właściwej stronie... w jaki sposób chcąc dobra nie czynić zła... Kant mówił, że intencje powinny być cenione ponad czyny, tylko, że intencjami świata nie zmienię, czynami może się udać, nie musi...ale może.
Zawszę gdy coś robię, wpływam na świat, jestem mrugnięciem gwiazdy na niebie. Jedna gwiazda może zmienić życie człowieka. Może nie osiągnę zamierzonego celu, ale coś osiągnę, osiągnę reakcję na moje zachowanie, która to reakcja może mnie do mych marzeń doprowadzić.
Przychodzi moment, że serce ucieka w coraz to wymyślniejsze sfery desperacji i zagmatwania, wtedy nawet nie wiem gdzie jest góra a gdzie dół, jedno co wiem to, że muszę iść. Stanie w miejscu nie da mi szczęścia, nie da przygody, nie da zmian. Słońce, jeśli będzie jutro, też wzejdzie, gwiazdy będą trwać na swoim miejscu. Chciałbym tam kiedyś się dostać, do gwiazd, posłuchać ich bezszelestnej muzyki, poczuć ciepło płynące z tylu pięknych chwil gdy ludzie zakochani patrzyli na księżyc i gwiazdy i nic nie mówili, bo ich, na zawsze złączone dusze, już dawno znalazły wspólny język.
Tylko, że co ja tak właściwie o tym wszystkim wiem?
Nic...tylko pył i kości...pył i kości...
Wszystko...tylko muzyka i życie... muzyka i życie
2005-03-29 | 23:49:45 | crazy-in-paradise
be right
Last thing I can beg you for
Is not to tear my wings.
They've been broken long ago
But I feel I can win.
All those dreams I remember
Still are so bright.
Can't fall asleep as used to
Even thought I was right.
My heart's screamin' wild
I can's stand this sound
Give me sign of livin'
Or I will fall apart.
...even thought I was right...
...I was right...
...right...
..fuckin right!!!
Now both parts are sad
There's nothing more to say
Didn't want to hurt you
But all was just the same.
2005-03-29 | 23:49:21 | crazy-in-paradise
Is not to tear my wings.
They've been broken long ago
But I feel I can win.
All those dreams I remember
Still are so bright.
Can't fall asleep as used to
Even thought I was right.
My heart's screamin' wild
I can's stand this sound
Give me sign of livin'
Or I will fall apart.
...even thought I was right...
...I was right...
...right...
..fuckin right!!!
Now both parts are sad
There's nothing more to say
Didn't want to hurt you
But all was just the same.
2005-03-29 | 23:49:21 | crazy-in-paradise
Wiosna II
Chcę widzieć światło Twoich oczach, czasem jest ciężko, czasem płaczesz, ale chce wiedzieć, że potrafisz widzieć, że to właśnie tutaj jest Twoje miejsce. Chcę mieć wiarę, że wiesz, co tutaj robisz. Chcę czuć, rytm Twojego serca, nie wstydzić się siebie. Powiedz tylko, że chcesz żeby to się stało, daj znak, który zrozumiem, pozwól uwierzyć, że to kim jestem ma jeszcze jakiś sens.
2005-03-29 | 23:48:46 | crazy-in-paradise
2005-03-29 | 23:48:46 | crazy-in-paradise
Wiosna
Przyszła wiosna i trochę refleksji. Jedno ciepłe wspomnienie i dzień staje się lepszy, zmartwienia lżejsze a trudności banalne. Jak obraz z filmu, jeden urywek przeszłości przywraca spokój.
Wiosna.
Radość.
Spotkanie z kimś ważnym.
Długa droga.
Na końcu drogi ważna osoba.
Uśmiech na twarzy.
Młodość.
Boski Wiatr.
Szczęście.
Życie jak muzyka, o tak.
2005-03-29 | 23:48:24 | crazy-in-paradise
Wiosna.
Radość.
Spotkanie z kimś ważnym.
Długa droga.
Na końcu drogi ważna osoba.
Uśmiech na twarzy.
Młodość.
Boski Wiatr.
Szczęście.
Życie jak muzyka, o tak.
2005-03-29 | 23:48:24 | crazy-in-paradise
"nawet nie wiesz do czego są zdolne"
To co tu piszę może czytać całkiem sporo osób. Czyta jedna, dwie może trzy.
Nawet nie wiesz do czego niektórzy są zdollni, obym sie mylił.
W wakacje dużo wina i przyjemny czas.
Czas się skończył, pewne osoby odeszły z mojego świata. Dopiero teraz, chociaż powinno się to stać dawno temu.
Życie toczy się dalej.
Usłyszą o mnie.
2005-03-23 | 21:57:38 | crazy-in-paradise
Nawet nie wiesz do czego niektórzy są zdollni, obym sie mylił.
W wakacje dużo wina i przyjemny czas.
Czas się skończył, pewne osoby odeszły z mojego świata. Dopiero teraz, chociaż powinno się to stać dawno temu.
Życie toczy się dalej.
Usłyszą o mnie.
2005-03-23 | 21:57:38 | crazy-in-paradise
Ty
"Czasami wolę być zupełnie sam", ale nie teraz! Chciałem zawsze stawiać wszystko na jedną kartę bo wtedy czuję, że naprawdę życie istnieje blisko mnie, że istnieją inni ludzie, że istnieją piękne kobiety... i wieź, która może stać się niezwykle silna. Postawienie na jedną kartę wszystkiego oznacza, że jeśli przegram stracę... Ciebie. Co się stanie jeśli wygram? To będzie nasze zwycięstwo, tak samo jak naszą stać się może przegrana. Tym razem spasowałem, nie musiałem, ale chciałem. Nie chciałem żeby przemówił alkohol. Nie teraz.
Kłamię. To rozum i serce nie chciało by etanol doszedł do głosu. Reszta mnie krzyczała, że to jedyna słuszna droga. Wiedziałem, że muszę być trzeźwy nie tylko ze względu na innych
Chwila zapomnienia nie jest warta utraty znajomości.
Żyj chwilą.
Sprzeczność?
Nie... zbieg przeciwieństw.
Czasami uczucie, że chcesz mieć kogoś blisko siebie jest tak silne, że nie podejmujesz działań by tą wieź umocnić. Przeraża mnie możliwość zupełnego stracenia tej cząstki, która łączy.
Czy zrobiłem błąd?
Miałem dwa wyjścia albo dzisiaj, po obudzeniu się, czuć radość, że było wspaniale i smutek, że wraz z wytrzeźwieniem wszystko przeminie, albo drugą możliwością było nie wykorzystanie sytuacji i smutek, że mogłaś nie zrozumieć o co mi chodzi.
I tak i tak źle! I tak i tak czuję się jak chuj! ... I tak i tak jestem smutny...
Wszystko wokół mnie się zatrzymało.
Zrezygnowałem, bo nie byłem pewien czy to był właśnie mój czas na działanie.
Nie poczułem wiatru, wiejącego zawsze gdy mam działać.
Jeszcze nadejdzie.
2005-03-20 | 14:40:39 | crazy-in-paradise
Kłamię. To rozum i serce nie chciało by etanol doszedł do głosu. Reszta mnie krzyczała, że to jedyna słuszna droga. Wiedziałem, że muszę być trzeźwy nie tylko ze względu na innych
Chwila zapomnienia nie jest warta utraty znajomości.
Żyj chwilą.
Sprzeczność?
Nie... zbieg przeciwieństw.
Czasami uczucie, że chcesz mieć kogoś blisko siebie jest tak silne, że nie podejmujesz działań by tą wieź umocnić. Przeraża mnie możliwość zupełnego stracenia tej cząstki, która łączy.
Czy zrobiłem błąd?
Miałem dwa wyjścia albo dzisiaj, po obudzeniu się, czuć radość, że było wspaniale i smutek, że wraz z wytrzeźwieniem wszystko przeminie, albo drugą możliwością było nie wykorzystanie sytuacji i smutek, że mogłaś nie zrozumieć o co mi chodzi.
I tak i tak źle! I tak i tak czuję się jak chuj! ... I tak i tak jestem smutny...
Wszystko wokół mnie się zatrzymało.
Zrezygnowałem, bo nie byłem pewien czy to był właśnie mój czas na działanie.
Nie poczułem wiatru, wiejącego zawsze gdy mam działać.
Jeszcze nadejdzie.
2005-03-20 | 14:40:39 | crazy-in-paradise
Subskrybuj:
Posty (Atom)