wtorek, 20 listopada 2012

Rock you like a hurricane

Co za noc. Właściwie ranek. Lubię ten stan. Ledwo przebudzona świadomość ma rozwiązania na większość problemów i zastanawiających kwestii. Umysł się nie wpieprza więc wszystko jest prostsze.

Chcę łamać schematy. To daje mi siłę.

czwartek, 15 listopada 2012

Tęcza

Coś się dzieje. Tęcza, której powinno nie być, na niebie. Od tak dawna nic się działo. Wstaję rano, chodzę jeszcze bardziej nakręcony niż zazwyczaj. Lubię ten stan. Dziwność. Realia. Życie. Marzenia. Wszechświat od świtu, aż po blask. Ta Przestrzeń miała już nie być dla nikogo więcej. Nigdy nie mów nigdy bo nie wiesz kiedy jest dzisiaj. Trochę wolności, tak, trochę szaleństwa, tak. A jednak... Przestrzeń znowu jest.

Nie uciekaj, tak bardzo proszę.

Czwartek rano. Widzę teraz trochę inaczej, lepiej, wyraźniej, to co widziałem tydzień temu. Trochę szczerości, tak. Trochę uśmiechu, tak. Powiedz, że damy radę - tak bardzo chcę znowu latać, tak bardzo pragnę muzyki. Nie wiem jak, nie wiem dlaczego, nie potrafię określić kiedy okazało się, że jednak mam serce a uczucia... istnieją. Chociaż, że upadło tyle moich wizji mnie samego, starannie pielęgnowanych i tworzonych przez lata. W pewnym najmniej odpowiednik momencie, znalazłem się w tym przeklętym stanie z pogranicza wstydu z przyczyn, których nie umiem racjonalnie wyjaśnić. Nigdy tam nie bylem ale... nie dbam o to bo wiem, że upadamy tylko by powstać silniejszymi.

Tylko to jedno, że damy radę. Życie jak  muzyka.
Miłość i strach - dwa uwarunkowania wszystkiego. Poznałem swoją odpowiedź, ze zdziwieniem stwierdzając, że jednak istnieje.

Wszystko nas gdzieś prowadzi. Nie ma przypadków. Nikt nie chodzi w życiu zupełnie na oślep.


Veritas Vos Liberabit. Damy radę?

środa, 7 listopada 2012

Tak się czasem zdarza.

Siadłem przed komputerem. Pora napisać parę słów od siebie. 

Marzenia potrzebują odpowiedniego czasu i odpowiedniej gleby. Bywa tak, że marzenie trwa w człowieku aż nagle nadchodzi jedno zdarzenie, jeden dzień, jedna chwila i zostaje spełnione. Są marzenia, które spełniają się w moment, są takie które czekają latami. Nigdy nie wiesz jakie marzenia drzemią uśpione w otaczających Cię ludziach - nigdy nie wiesz, które z nich obudzisz. To proste spostrzeżenie podsumowuje jak stałem się szczęśliwym człowiekiem.

wtorek, 30 października 2012

Szczęściem

Upijam się nim. Upijam się szczęściem. Upajam się nią. Chociaż widziałem na oczy, świadomie, tylko dwa razy. Upijam się szczęściem. Stestuj szczerość. Prawda uwalnia. Veritas Vos Liberabit.

środa, 10 października 2012

Robotycznie

You will never know what good life can bring. if life is just an illusion then who are we? Who is to judge and who is to blame?  Mimo że mam wszystko czegoś brakuje nie ma ludzi doskonałych nie ma piękna życia świata pytanie tylko co jest

Normalnie prawie jak Kant bez przecinków. Android.

niedziela, 7 października 2012

Reflect

Dni takie jak dzisiaj. Zmęczony organizm, domaga się odpoczynku bo dręczony całym tygodniem umysł chce trochę luzu od myślenia. Z jednej strony nie pomalujesz a z drugiej wiem, że jutro praca. Gdzieś mi chyba radość zaczęła uciekać - czerpałem ją z pracy ale gdy pracowałem tylko na siebie teraz jest inaczej bo są wymagania, które stawiam nie ja ale ktoś inny i nawet gdy chwilowo efekt jest gorszy to z zamiarem poprawienia go w czasie... Tyle, że tego akurat przetłumaczyć się już nie da. Nie mając zwyczaju kompletnego olewania innych człowieków staram się - tak zwyczajnie się staram. Nie za darmo oczywiśćie. Zmienić mind-set albo coś innego. Podjąć jakieś działania. Ten kawałek szczęścia odzyskać bo dużo czasu powtarzałem, że praca musi dawać radość. Radość jest jak zabawa. Ciężko jest się zmęczyć radością, gdyż gdy pojawia się niechęć do dalszej zabawy to nie mówimy, że się bawimy tylko męczymy i dlatego nasz stan przechodzi z zabawy do zmęczenia. Nie będąc w stanie zabawy nie możemy się już nią męczyć. Nie mam tutaj na myśli fizycznego zmęczenia jak dziecko biegające, jeżdżące na rowerze czy czymś innym. Chodzi o stan umysłu, wewnętrzne szczęście. Bez sensu jest cały dzień tyrać by pod koniec dnia będąc wykończonym móc dosłownie przez moment zrobić coś co przynosi nam radość. Musi być na to jakiś life-hack. Musi i tyle, nie akceptuję takiego stanu rzeczy!

sobota, 6 października 2012

Jam jest.

I am Alamay. I am Invincible.

niedziela, 30 września 2012

Opium

Znać nie znaczy rozumieć. Poznać nie znaczy pamiętać, a zapomnieć nie równa się uwierzyć.
Ciemno i głośno. Muzyka. Uśmiech, który tak dobrze znam - od tak wielu lat. Wolność w powietrzu. "Jest z milion lasek, które by chciały chociaż z tobą porozmawiać"... ale może to nie o to chodzi.
Rozstaje w życiu są najciekawsze a zarazem najbardziej przerażające bo często trzeba wyjść za swoją strefę komfortu i zmierzyć się z tym co nowe i inne od tego co było. To nie jest złe choć czasem męczące i wymaga odwagi do stawiania kolejnych kroków.

Odwagi...

poniedziałek, 24 września 2012

Czasem... Czasami.

Czasem ale tylko czasami, posiadam przerażającą wiedzę, iż to co umiem mi nie wystarcza. Straszne czy piękne, motywujące czy bez sensu? Czasem ale tylko czasami, wydaje mi się, że umiem za mało.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Tak, nie, nie wiem

Tylu znajomych mówi sobie tak. Właściwie już prawie wszyscy. Prawie wszyscy. Paru dalszych kumpli, pare dziewczyn, które zawsze mi sie podobały, wszyscy Przyjaciele. Śmieszne, nie?

Miłość. Takie duże słowo.

Nie wiem.