piątek, 14 grudnia 2012

Spokój

Ludzie, których najtrudniej kochać, najbardziej tego potrzebują.

czwartek, 13 grudnia 2012

Nakurwiaj szczęściem

Miło wiedzieć, że ludziom się układa.

Po tym poznaję ludzi bliskich i wartych uwagi - bo dzielą się swoim szczęściem.
Nie ma w tym nic złego ani dziwnego. Czemu nie dać trochę swojej radości komuś innemu? Przecież nic się nie straci.

Widzę, radość i szczęście jako płomień. Odpalasz od niego kolejny i kolejny i jeszcze jeden a Twój nie gaśnie. Gdy odpalisz świecę od świecy to palą się obie - to jest tak banalnie łatwe a tak wiele osób tego nie rozumie.

Gdy mówię o tym co mnie cieszy, wręcz podświadomie słyszę z tyłu swojej głowy "co on pierdoli, na bank tak nie myśli i się przechwala" - zazdrość, tak cholernie mocna emocja i tak strasznie słaba do odczuwania.

Wiesz gdzie to mam?

Płoń i rozpalaj innych ludzi, tańcz i baw się jakby jutra miało nie być - bo może się okazać, że nie dziś i nie jutro, nawet nie za dwadzieścia lat ale pewnego dnia faktycznie przyjdzie koniec.

Kiedyś.
Pewnego dnia.

Gdy nie będziesz miała i miał nic co da się posiąść na jeden krótki moment blasku znowu zobaczysz, że pamięta się chwile do których chcesz się uśmiechać. Bywało źle, gdy było trzeba upadać - to pozwalało powstawać silniejszym, mocniejszym, wiedzącym więcej i patrzącym dalej. Doceniaj to. To buduje ludzi.

Nie mów mi jak mam żyć - bo nie Ty będziesz za mnie umierać.


"Nie wiem jak Ty, jednak ja nie będę taki, jak Ty chcesz bym był. Nie będę zachowywał się tak jak Ty tego chcesz, nie będę mówił w sposób w jaki Ty chcesz bym mówił. Nie mów mi także, co mam robić ani co jest dla mnie dobre, nie masz o tym najmniejszego pojęcia.
Byłem, jestem i będę sobą, niezależnie czy Ci się to podoba, czy nie." - P. Rawski

niedziela, 9 grudnia 2012

Za nie jeden uśmiech

Kilka uśmiechniętych twarzy. Bo czemu by nie?

Coś dobrego, coś dla kogoś. Bez stresu. Tak od siebie, dla kogoś. Bez problemów.

Plus 10 do many.

środa, 5 grudnia 2012

Takie dni jak ten.

Gdy napierdalam ludziom prawdą prosto w twarz i nie patrzę czy opuchlizna zasłoni im oczy czy nawet jej nie zauważą.

Pora zmian.
Zmieniać.
Działać.

Szczerze, to przez moment się zawahałem czy jestem do tego zdolny. Czas zmian. Jak pięknie.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Inglish

"In this life, you don't have to prove nothin' to nobody but yourself. And after what you've gone through, if you haven't done that by now, it ain't gonna never happen"

niedziela, 2 grudnia 2012

nocą

"Z jakiej ty się bajki urwałeś?"

Pytania, pytania, znowu pytania.

Z tej. Z tamtej. Z tej, którą sam narysowałem.

piątek, 30 listopada 2012

Też groźnie

W tamtą stronę. Tam jest to czego szukam. Męcz się teraz by potem żyć jako mistrz. Myślałem, że uda mi się trochę szybciej. Powertrippin'. Nie lubię tych chwil zwątpienia, gdy wszystkie sukcesy stają się mniej widoczne. Najgorzej jest jeśli ktoś akurat w tym momencie będzie chciał udowodnić, ze nie ma sensu iść dalej. Na szczęście nie muszę już takich ludzi słuchać, bo wiedzą, że nawet nie warto tego mówić.

środa, 28 listopada 2012

Jedno pytanie

Tylko jedno, czasami jedno za dużo."Gdzie byłeś?" Zadane w złym czasie, gdy świat stwierdził, że sokowirówka uczyć i doznań to za mało dla mnie i dopierdoli mi jeszcze.

I to jest koniec tego etapu. Dziękuję, zobaczymy się w lepszym czasie w lepszym miejscu.

Kurwa znowu to mam. Ten piękny stan egoizmu. Wreszcie. Tak mi tego brakowało.

Trzy

Trzy dni by rozłożyć się na czynniki pierwsze i poskładać w całość.

Nieustające pasmo sukcesów. Mam zaległości w realizowaniu swojego planu i teraz jest odpowiedni czas by to zmienić.

wtorek, 27 listopada 2012

Raz na długi czas

Lubię ten dźwięk. Uspokaja mnie. To zdecydowanie było marzenie warte całej tej pracy.

Sam jestem zdziwiony jak często tu wracam i czytam wszystko raz jeszcze. Dużo tego.