Dokładnie to coś - gdzieś uciekło.
Cichy głos, z tyłu mojej głowy, powiedział, że straciłem kły. Zapomniałem swoją zawziętość, hardość.
Zasmuciło mnie to.
Było tak łatwo kroczyć przez ogień.
Stabilizacja motylka to szpilka.
Czas wracać Aniele. Czas wracać do domu. Wołać Boski Wiatr, pielęgnować Kwiat Młodości i doskonałość w sobie.
Gdzie mój błąd? - głos rozniósł się echem po Wzgórzu Marzeń.
- Nigdzie - odpowiedziała pustka.
- Twoje wybory - kontynuowała - nie są ani dobre ani złe. Zwyczajnie są i to sprawia, że Twoja Droga się zmienia.
- Znowu chcę widzieć Ogień - odpowiedziałem cicho, unosząc wzrok na wiecznie lśniące gwiazdy - znowu chcę za nim biec, patrzeć jak roznosi nadzieję, wzbudza marzenia, jak tworzy lepszą rzeczywistość, czuć w sobie cel.
niedziela, 9 marca 2014
środa, 29 stycznia 2014
niedziela, 29 grudnia 2013
sny
Piękny sen dzisiaj mialem. Taki wracający raz na jakiś czas. Jeszcze nie wiem dlaczego akurat dzisiaj do mnie przyszedł. Był taki spokojny. Odkrywczych. Tajemniczy. Spokój i znaki. Zaczynam je widzieć gdy jestem spokojny. Uczucia jako chłodna kalkulacja. ...zawsze tak samo tylko różne osoby.
czwartek, 28 listopada 2013
Taki czas
...gdy rozwija się kilka nowych pomysłów.
Zmęczenie w tej chwili. Czasami lepiej jeśli nic nie stoi nam na przeszkodzie. Czasami lepiej gdy nauczymy się omijać przeszkody. W tą czy inną stronę czas realizować nowe pomysły.
Zmęczenie w tej chwili. Czasami lepiej jeśli nic nie stoi nam na przeszkodzie. Czasami lepiej gdy nauczymy się omijać przeszkody. W tą czy inną stronę czas realizować nowe pomysły.
czwartek, 29 sierpnia 2013
Dziwności
To aż dziwne. Ta Przestrzeń, którą z jakiegoś powodu nie chcę się już dzielić.
Pięć lat, może kolejny rozdział.
Tak wiele by tak mało.
Szczęście ma chyba kolor Bieszczad. Chyba Wiatru wiejącego przez świat. Nie burzy i nie rosy poranka ale ważnych decyzji i szyderczych uśmiechów. Szczęście - tak mało by tak wiele.
Pięć lat, może kolejny rozdział.
Tak wiele by tak mało.
Szczęście ma chyba kolor Bieszczad. Chyba Wiatru wiejącego przez świat. Nie burzy i nie rosy poranka ale ważnych decyzji i szyderczych uśmiechów. Szczęście - tak mało by tak wiele.
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Raz na pięć
Raz na pięć lat, podobno, dobrze jest wszystko zmienić. Raz na pięć lat stać się nowym, odpłynąć, przywyknąć na nowo, odszukać w sobie iskry pragnień, pasji, motywacji. Złapać je i rozpalić z nich ogień. Jakiś czas temu minęło właśnie te pięć lat. Zmiany, zmiany - ...a sił akurat dzisiaj trochę brak.
czwartek, 8 sierpnia 2013
Ten głód
Znowu to czuję. Ten głód. Iść! Nie! Biec! Łapać oddech, nakurwiać!
Nie wiem gdzie ani w jakim celu - właśnie o to chodzi. Płoń.
Nie wiem gdzie ani w jakim celu - właśnie o to chodzi. Płoń.
wtorek, 6 sierpnia 2013
Właśnie.
Przecież tego chciałeś! O co ci kurwa teraz chodzi?
Właśnie tego chciałeś!
Uważaj o czym marzysz...
Właśnie tego chciałeś!
Uważaj o czym marzysz...
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
niedziela, 4 sierpnia 2013
ta przestrzeń
I tak jadę ulicą, jak wiele razy jeździłem... Ale teraz inaczej, troszeczkę. Tak lżej, przyjemniej... z uśmiechem. Bo znowu można pić i tańczyć i oglądać gwiazdy. Tak zwyczajnie. Właśnie tak. Nic złego, może i nic dobrego ale co za różnica. Cień wolności ma różne natężenie.
Więcej. Chcę więcej.
Alkohol nic nie tworzy tylko potęguje, daje usprawiedliwienie... Więc może znaleźć to usprawiedliwienie i używać go bez konieczności leczenia kaca. Stestujmy.
Więcej. Chcę więcej.
Alkohol nic nie tworzy tylko potęguje, daje usprawiedliwienie... Więc może znaleźć to usprawiedliwienie i używać go bez konieczności leczenia kaca. Stestujmy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)